Language
veterinary services


Nowoczesne rozwiązania odwiecznego problemu
traditional products
PRODUKTY TRADYCYJNE
Konwledge base





UPRZEJMIE INFORMUJEMY, IŻ TERMIN SKŁADANIA WNIOSKÓW O DOPUSZCZENIE DO UDZIAŁU W PONIŻSZYM PRZETARGU ULEGŁ WYDŁUŻENIU DO 4 TYGODNI

ZAPROSZENIE

DO SKŁADANIA WNIOSKÓW O DOPUSZCZENIE DO UDZIAŁU W PRZETARGU NA PRZYGOTOWANIE, A NASTĘPNIE WDROŻENIE KAMPANII INFORMACYJNEJ, DOTYCZĄCEJ MIĘSA WIEPRZOWEGO




więcej ...


Main View  |
Search in all the Knowledge Base
Enter one or two words describing the issue, or type the article number if you know it:
Advanced Search
Article 208       Printer view  Mail article
Title: Na wesoło o przemyśle mięsnym Created by Anna Moderska on 2007/07/05
Topic: Humor
Category: Pressroom Związku Polskie Mięso Last modification by Anna&Magdalena on 2007/09/06
Keywords: humor,dowcipy,ciekawostki
  Article   Links & Files     History 



Przyszłość żywności funkcjonalnej...








Wracają upały.....








Zwiększanie wydajności zakładów mięsnych -
nowe tendencje w transporcie pracowniczym.....





















Pies wchodzi do rzeźnika. Podchodzi do lady, ogląda ekspozycję.. wyraźnie się zastanawia... po czym patrzy na rzeźnika wskazuje nosem kawałek mięsa i szczeka. Rzeźnik w pierwszym momencie nie jest pewien czy dobrze widzi, ale taaak.. pies pokazuje mu, że chce schab. Rzeźnik sięga do lodówki i bierze brzydszy kawałek schabu - pies warczy i pokazuje leżący obok - ładniejszy. Sprzedawca sięga po ładniejszy, waży i mówi: 25,00 zł. Pies warczy - Rzeźnik chciał go naciągnąć - należało się 18,00. Rzeźnik się poprawia, bierze od psa banknot 50-złotowy, oddaje mu resztę w wysokości 20 zł. Pies znów groźnie warczy. Rzeźnik dokłada 12 zł, żeby rachunek się zgadzał. Pies bierze resztę, zapakowane mięso i wybiega ze sklepu. Rzeźnik nie wierzy własnym oczom i postanawia śledzić psa, żeby go odkupić od właściciela, jest gotowy zapłacić każdą cenę. Idzie za psem i dochodzi do małego domku na obrzeżach miasteczka. Pies podchodzi do drzwi, chwilę stoi, jakby czegoś szuka wokół siebie, macha zrezygnowany głową, kładzie mięso na ziemii, wspina się na górę i dzwoni domu. Drzwi się otwierają i staje w nich zaspany mężczyzna, zaczyna drzeć się na psa, wyzywać od najgorszych! Rzeźnik nie wierzy własnym oczom! Biegnie do faceta i zaczyna go błagać - Panie, czemu Pan tak traktujesz tego psa, to takie inteligentne stworzenie - i opowiada u historię zakupów. Zblazowany facet patrzy na rzeźnika i mówi: "Może i inteligentne, ale to już trzeci raz w tym tygodniu, jak zapomniał kluczy do domu."







Do rzeźnika przychodzi młoda kobieta z dzieciątkiem na ręku. Pokazuje dziecko właścicielowi sklepu i oświadcza mu, że to jego dziecko i co on ma zamiar z tym zrobić. Przerażony rzeźnik, który ma juz rodzinę proponuje, że do momentu aż dziecko nie skończy 18 roku zycia będzie codziennie dawał jej darmowe mięso. Kobieta na to przystaje. Przez lata, najpierw sama, potem wyręczona przez syna, odbierają mięso od rzeźnika, który skrupulatnie liczy czas, wyczekując 18-tych urodzin. Dzień przed tym wydarzeniem do sklepu wchodzi już młody mężczyzna, podchodzi do lady i otrzymuje dużą paczkę mięsa. Rzeźnik z uśmiechem oświadcza młodemu człowiekowi - powiedz mamie, że to ostatni dzień, w którym dostajecie darmowe mięso i patrz na wyraz jej twarzy.
Chłopak wraca do domu, powtarza matce słowa rzeźnika. Matka, już nie taka młoda i śliczna, ale pogodna, uśmiecha się do syna i mówi: Jutro pójdziesz do niego spowrotem i powiesz mu, że przez ostatnie 18 lat otrzymywałam oprócz mięsa darmowe pieczywo, darmowy nabiał i darmowe owoce z warzywami. Patrz wtedy na wyraz jego twarzy.


Młoda mama postanowiła zważyć dziecko i traf chciał, że zwróciła sie z tym do rzeźnika. Rzeźnik, uczynny człowiek wziął niemowlę od matki i udał sie na zaplecze, gdzie trzymał wagę. Po kilku minutowej nieobecności wychodzi i stwierdza:
- Kilo dwadzieścia, bez kości.



Idzie baca do sklepu mięsnego i pyta:
- Cy jest kiełbasa?
- Jest. Beskidzka.
- Bez cego???


Dyrektor zakładu mięsnego chciał pokazać Jasiowi co przekaże mu w spadku. Oprowadza więc go po zakładzie i podchodza do pierwszej maszyny:
- Popatrz synku to jest taka maszyna gdzie wkładasz barana a wychodzi parowka, rozumiesz?
Syn mysli i mysli i w końcu odpowiada:
- Tato, a powiedz mi czy jest taka maszyna gdzie najpierw wkłada się parowkę a potem wychodzi baran?
- Tak synu to twoja matka!


Dlaczego Rosja przegrywa ostatnio wszystkie mecze z reprezentacją Polski?
Bo od dwóch lat nie jedzą polskiego mięsa.


W sklepie mięsnym:
-Czy jest mielone?
- Mielim.
- To ja poczekam.
- Nie trzeba, mielim wczoraj.


Przychodzi Jasiu z tatą do sklepu mięsnego i mówi:
-Poproszę 5 kilo boczku.
A Jasiu mówi:
-Tato kup kaszankę.
Na to tata Jasia walnął go w łeb i mówi:
-Nie czas na łakocie!


Przychodzi krowa do sklepu mięsnego, i mówi:
Poproszę 20 kg. maczki kostnej... A co jak szleć to szaleć!


Stoją dwa beagle pod sklepem mięsnym jeden pyta drugigo: Ej, może coś weźmiemy? -Ale przecież tu jest napisane "Psom wstęp wzbroniony'" - A czy ludzie wiedzą że my umiemy czytać?





Dowcipy historyczne


W epoce Gomułki dwóch pijaczków krzyczy na ulicy: - Mięsa nie ma, schabu nie ma i kiełbasy brak! Zgarnia ich milicja, a na posterunku komendant uświadamia: - Za Stalina dostalibyście kulę w łeb! Kiedy ich puszczają, pijaczkowie, zataczając się, znów krzyczą na ulicy: - Nic już nie ma, nawet kul!



Co to jest: długie, pokręcone, odżywia się głównie nabiałem? Kolejka do mięsnego


Czym się różni świnia od sklepu mięsnego? Świnia ma dużo mięsa i krótki ogonek, a sklep odwrotnie.


Na zjazd PZPR zaproszono Indirę Gandhi, aby nauczyła Polaków żywić się bez wołowiny, i Goldę Meir, aby opowiedziała, jak odżywiać się bez wieprzowiny.


Najdroższa woda - w polskiej kiełbasie.
Najtańsza - w polskiej prasie.


Klient zdejmuje w sklepie czapkę i palto, kładzie na ladzie.
- Co pan robi? - woła sprzedawca. - To sklep mięsny.
- O przepraszam - tłumaczy się gość. - Myślałem, że szatnia.


Polskę podzielono na 49 województw, żeby w totolotku losować, do którego rzucić mięso.


Dlaczego nie ma mięsa? Świnie przy korytach, krowy w Lidze Kobiet, a woły pracują.



Pół kilo cwaniaka poproszę - mówi klient. - Słucham? - pyta sprzedawca. - O salceson mi chodzi - tłumaczy klient. - Nie dał się cwaniak wywieźć za granicę.



Jaś narysował świnię: ryj, uszy, kopyta, ogon. Pani w szkole pyta: - A gdzie reszta?
Jaś tłumaczy: - To świnia krajowa, gdybym dorysował resztę, to byłaby eksportowa.



Dlaczego nie ma mięsa? Bo w drodze do socjalizmu nawet bydło nie nadąża.



Nowa metoda uboju - pod tucznika podkłada się ładunek wybuchowy. Połowa leci na zachód, połowa na wschód, a Polaków krew zalewa.



- Czy są ryby? - pyta klient. - Nie, tu nie ma mięsa - odpowiada sprzedawca. - Ryb nie ma obok.



O czym marzy polska świnia w drodze do rzeźni? Żeby choć jej serce pozostało w kraju.



Dialog w sklepie:
- Pół kilo zwyczajnej proszę.
- Nie ma.
- To pół kilo pasztetowej.
- Też nie ma. Jest tylko to, co widać.
- To pół orła poproszę.


Lata 70-te. Przychodzi facet do sklepu mięsnego. Patrzy - a tam kiełbasa i kaszanka! Pyta sprzedawczynię:
- Na ile ta kiełbasa?
- Na całe osiedle!
- Przepraszam, po ile?
- Po dwa plasterki!
- Eeee, ja się z panią nie dogadam. Poproszę kaszankę.
- A krew pan oddał?!



Attached Files
Related Articles in the Knowledge Base
Links
History
DateUserAction
2007/09/06 Anna&Magdalena Article edited
2007/08/07 Anna Moderska Article edited
2007/08/03 Anna Moderska Article edited
2007/07/21 Anna Moderska Article edited
2007/07/19 Anna Moderska Article edited
2007/07/19 Anna Moderska Article edited
2007/07/13 Anna Moderska Article edited
2007/07/13 Anna Moderska Article edited
2007/07/09 Anna Moderska Article edited
2007/07/09 Anna Moderska Article edited
2007/07/05 Anna Moderska Article edited
2007/07/05 Anna Moderska Article created

 

sector fair

PRESSROOM
pressroom
legislation

european commission
KNOWLEDGE BASE
baza wiedzy
price commission
wyniki komisji cenowej

netbrokers

KIGNET

www.dobremieso.pl

fun
swinka
Any troubles with IT?
 


kignet
KIGNET_INFO
log in
login:

hasło:

"Polskie Mięso",
ul. Chałubińskiego 8, 00-613 Warszawa, tel: +48 22 830 26 56-58, fax: +48 22 830 16 48, e-mail: info@polskie-mieso.pl,




unia_logo           uniaprzedsiebiorczy

STRONA ZREALIZOWANA W RAMACH PROJEKTU KIGNET - WSPÓŁFINANSOWANEGO ZE ŚRODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ

(c) 1992-2004 Neurosoft Sp. z o.o, All rights reserved.